Poszukiwany-poszukiwana

Unia Celna. Co trzeba wiedzieć?
4 listopada 2015
Handlowiec, sprzedawca, manager ds. sprzedaży, specjalista ds. eksportu…
28 grudnia 2015

Co, waszym zdaniem, jest najważniejsze przy poszukiwaniu osoby, która by się zajęła eksportem?

Jaka osoba najbardziej się sprawdzi, jakie powinna mieć cechy, i jakie kwalifikacje?

Często słyszę o tym, że się poszukuje dwa podstawowe „typy”. Pierwszy – to kandydat z doświadczeniem w eksporcie w docelowej branży. Drugi – to osoba z kraju do którego planujemy eksport.

W pierwszym „typie” stawia się na doświadczenie w konkretnej branży. Nie trzeba poświęcać czas na naukę o produkcie, o specyfice branży. Czasami taki pracownik przychodzi ze swoimi klientami. Wiąże się, takie podejście, również z tym, że taki pracownik przychodzi ze swoim bagażem przyzwyczajeń. Czasami te przyzwyczajenia są dobre, pokrywają się z procedurami lub przyjętymi praktykami w firmie, lub wnoszą usprawnienia i większy porządek. Niestety zdarza się też na odwrót: utarte schematy nie jak się mają do polityki firmy, a nowy pracownik nie chcę się uczyć nowych rzeczy :”bo u nas w „starej firmie” to tak się nie robiło”.

Czy jest to duży problem? Ja uważam, że nie. Pod czas rozmowy kwalifikacyjnej można wybadać jakie człowiek ma nawyki, i jakie nastawienie na zmianę. Jeżeli ten temat będzie dla Was ciekawy – to poruszę go w późniejszych wpisach. Wiecie jakiego problemu łatwiej uniknąć biorąc osobę z doświadczeniem? Brak predyspozycji do pracy w szeroko rozumianym handlu (czy to eksport, czy krajówka). Taki błąd najłatwiej popełnić wtedy, kiedy skupia się na tym, żeby znaleźć kogoś kto płynnie mówi w języku kraju docelowego, reszta jakoś pójdzie. Na pewno nie jednemu z was zdarzało się słyszeć: ja to też mógł bym w tym eksporcie pracować, tylko Rosyjskiego (Angielskiego, Niemieckiego, Chińskiego, Każdego innego) nie znam… Ja to też słyszałam nie raz. Kiedy takie stwierdzenie pada z ust osoby nie decyzyjnej – to nic złego. Często praca innych wydaje się ciekawsza i łatwiejsza od twojej. Tylko co robić kiedy wg takiego kryterium jest poszukiwany pracownik?

Przychodzi młody człowiek zza wschodniej granicy – bardzo dobrze mówi po rosyjsku (wiadomo), zgadza się na niewielkie pieniądze i procent od sprzedaży (też nie duży – przecież praca łatwa). Nic tylko brać takiego pracownika. Tylko co dalej? Jeżeli taki pracownik się sprawdza – to proszę mi wierzyć, że szczęście Wam sprzyja.

Czy uważacie, że osiągnęliście to, co osiągnęliście tylko dzięki temu, że znacie jakiś język? To idąc takim tropem, można by było założyć, że największy sukces w biznesie osiągną osoby biegle posługujące się 5 i więcej językami. A może, dobrym handlowcem w Polsce jest każdy, bo żeby sprzedać na Polskę, to trzeba znać tylko polski język. Żadne z tych stwierdzeń nie jest prawdziwe. Podsumowując – język obcy, to tylko jedno z narzędzi dla dobrego i efektywnego wykonywania swoich obowiązków.

Przy poszukiwaniu osoby do działu eksportu, trzeba brać pod uwagę wszystkie umiejętności, predyspozycje, wiedzę i nastawienie życiowe. Szczegółowo o tym na co zwrócić uwagę, jaka osoba będzie skuteczna i jaki warunki zapewnić pracownikowi, żeby zwiększyć jego skuteczność będzie w kolejnym poście.

Jeżeli jesteś zainteresowany wprowadzeniem swoich produktów na rynki exportowe, umów się na bezpłatną wstępną konsultację.