Co to jest empatia? Jak można wykorzystać empatyczne podejście w sprzedaży? Jakie cechy charakteryzują empatycznego sprzedawce? I czy można takiego podejścia się nauczyć? Odpowiedzi na te wszystkie pytania są w tym artykule.
Czasy, kiedy każdy miał swój duży kawałek rynku, i sprzedawał robiąc prezentacje w której są wymienione tylko fakty o produkcie i firmie, minęły bezpowrotnie. Ilośc konkurencyjnych firm oraz łatwy dostęp do ofert dzięki sieci powoduje, że klient może wybierać z bardzo dużej ilości opcji.
Często słyszymy o budowaniu relacji. Tylko, że prawie każdy kto sprzedaje, stosuje, bardziej lub mniej skutecznie, tą strategie. Prezenty na święta, telefon raz na jakiś czas, nawet impreza dla klientów – to nic nowego. Na spotkaniach dla pionu sprzedaży jak mantre się powtarza o konieczności odwiedzania klientów. Super. Co robić, jeżeli konkurenci też jeżdzą do tych samych firm?
Ja zachęcam do empatycznego podejścia do klienta.
Według Daniela Golemana, Empatia: umiejętność doświadczania stanów emocjonalnych innych, uświadamianie sobie uczuć, potrzeb i wartości wyznawanych przez innych, czyli rozumienie innych, wrażliwość na odczucia innych; postawa nastawiona na pomaganie i wspieranie innych osób; zdolność odczuwania i rozumienia relacji społecznych. (za Wikipedia)
Empatyczne podejście stawia klienta na pierwszym miejscu, w centrum uwagi. NIE skupiamy się na swoim produkcie, a nie na tym jak produkt może zaspokoić potrzeby klienta, tylko autentycznie na głębsze relacje.
Prawdą jest, że miękkie umiejętności przynoszą wymierne rezultaty. Liczą się nie tylko fakty.
Podejście empatyczne pozwala nam zrozumieć ludzi, odczytać ich. Co myślą i czują, co widzą dookoła i jak odbierają świat, jakie są obawy, frustracje, na czym zależy, pod czyim jest wpływem.
Takie podejście przenosi biznes i relacje biznesowe na inny poziom. Mówimy wtedy o h2h (Human to Human). Interesując się człowiekiem, po pierwsze, dokładnie wiemy czego oczekuje, a z drugiej strony, autentyczne zainteresowanie powoduje, że inni po prostu czują się z nami dobrze, i chcą mieć z nami kontakt.
Zachowanie z rodzaju „wiem najlepiej”. Mimo, że możesz mieć dobre intencje, i wydaje się, że przerabiałeś bardzo podobną sytuację, to pouczanie zazwyczaj jest wkurzające. Wywyższanie się i jedyna słuszna racja nie są dobrą bazą na empatyczne relacje
Ocenianie. Tu myślę, że nie trzeba komentować. Wiemy, że żeby ocenić inne osoby, trzeba przeżyć ich życie, ale i tak jest to bardzo częstym zachowaniem. Na pewno nie jest to zachowanie empatyczne
Zachowanie typu: „eee, u Ciebie to nic, u mnie to była sytuacja”. No cóż…. Jak wyżej. Może Tobie się wydawać, że problemy drugiej osoby są takie błahe. I jak opowiesz o swoich przeżyciach, to będzie wiadomo, że to co ty przeżyłeś, to dopiero…. W związku z tym, oczywiście, Twój współrozmówca nie ma co się martwić… Ale efekt jest taki, że druga osoba odczuwa, że jest ignorowana i niedoceniana przez Ciebie.
Napór pytań, przesłuchiwanie. Dużo się mówi o tym, że trzeba poznać potrzeby drugiej osoby i też o tym pisałam na początku artykułu… To jak to zrobić, skoro pytania nie są empatyczne. Tu chodzi o sposób. Zadawanie pytań z zainteresowaniem pod czas rozmowy jest bardzo wskazane. Powstrzymywać się trzeba przed tym, żeby lecieć z listą pytań, i oczekiwać konkretnych, jednoznacznych odpowiedzi – najlepiej, żeby się wpisywały w klucz.
Podejmując decyzje ekonomiczne kierujemy się również zaspokojeniem zasady wzajemności i przynależności. Wolimy spędzać czas z osobami, których lubimy. A to oznacza, że nasze autentyczne zainteresowanie drugą spowoduje, że klient chętniej wróci. Oprócz tego, słuchając i rozmawiając my mamy nieoceniony feedback z rynku, i możemy stale podnosić naszą jakość i być przed konkurencją.
Niektórzy mają empatyczne podejście do życia i, mam nadzieję, ze wykorzysują to w pracy. Jeżeli dla kogoś to nie jest naturalny sposób komunikacje – to, jestem przekonana, że można go wyćwiczyć. Celowo mówię „wyćwiczyć”, a nie „się nauczyć” – bo uważam, że nie jest to wiedza tajemna, tylko praca ze swoją uważnością w stosunku dla drugiego człowieka. Tylko tyle i aż tyle.